Obudziłam się o 9:10,gdy wstałam nigdzie nie było Rose.Wstałam z łóżka i ruszyłam w strone garderoby,wyciągnełam z niej wygodny zestaw i czystą bielizne i ruszyłam wstronę łazienki.Weszłam do łazienki i sciągnełam z siebie ciuchy. Weszłam pod prysznic i obmyłam się arbuzowym płynem a włosny miętowym szamponem,gdy skończyłam opłukałam się,by nie została piana.Wyszłam z pod prysznica rozliźniona i wypoczęta,wytarłam się ręcznikiem,gdy byłam sucham nałożyłam na siebię wybrany zestaw ,włosy owinełam ręcznikiem.Wyszłam z toalety i usłyszałam dzwięk telefonu,był to SMS od Rose.
Od "Rose"
-,,Hej sorry ,że wyszłam tak bez pożegnania ale muszę się pakować,bo jutro wyjeżdzamy :'( "
Do "Rose"
-,,Nic się nie stało,ja sama muszę się spakować bo my jutro też jedziemy :)"
Od "Rose"
-,,To się cieszę później pogadamy,bo muszę się pakować"
Do "Rose"
-,,Okey papa :* "
Od "Rose"
-,,Papa"
Później już odpowiedzi nie dostałam więc poszłam na dół zjeść śniadanie.Gdy zeszłam na dół była tam cała rodzina,mama zrobiła śniadanie więc się ucieszyłam ,że sama nie muszę robiś.Mama przyrządziła omlety,które uwielbiałam.
-Siadaj Emili zaraz podam śniadanie.-powiedziała mama.
-Dobrze,ale idę sobie nalać soku-odpowiedziałam.
-Przecież bym ci podała-powiedział mama niosąca omlety.
-Oj tam oj tam-powiedziałam.
Mama tylko wystawiła język,a ja poszłam naleć sobie soku pomarańczowego.Gdy go nalałam poszłam do jadalni i usiadłam na krześle.Mama podała do stołu i wszyscy zaczeli jeść.Ja z Eydenem skończyliśmy pierwsi.Kiedy skończyłam poszłam talerzyk odnieść do zmywarki.Później poszłam do łaźienki ,umyłam zęby i włosy wysuszyłam suszarką ,później je wyprostowałam ,a gdy to zrobiłam końcówki lekko podkręciłam.
poniedziałek, 28 października 2013
niedziela, 27 października 2013
Rozdział 2
(...) Gdy jechałam do domu telefon zaczął mi dzwonić,spojrzałam a na wyświetlaczu pokazała się Rose.
Dalszy ciąg
Odebrałam.
-No hej Emili-zaczęła Rose.
-No hej-odpowiedziałam .
-Masz dziś czas?-zapytała.
-Tak a coś się stało?
-Nie nic ,ale dawno się nie widziałyśmy.
-Tak to prawda.-potwierdziłam.
-To może jakieś zakupy ?-zapytała Rose.
-Jasne przyjedz do mnie do domu.-odpowiedziałam.
-No okey już jadę.
-No papa do zobaczenia.pożegnałam się.
Nie byłam daleko od domu więc dojechałam tam w 5 min. , gdy dojechałam Rose czekała na mnie przed domem.Podeszłam do niej i się przytuliłyśmy.
-Gotowa.- zapytała się Rose
-Nie poczekaj muszę się przebrać.-oznajmiłam
-Przecież dobrze wyglądasz.
-Tak ale ja odprowadzałam Eydena do szkoły i ubrałam się w 1 lepszą ubranie.
-Tak ,oczywiście.
-To był sarkazm prawda?
-Nie coś ty.
-Znów to zrobiłaś.
-No dobra wygrałaś idz się przebrać.
-To chodz.
Weszłam z Rose do domu i poszłyśmy na górę ,ja do garderoby a Rose siedziała na łóżku.Wybrałam zestaw oto on :
włosy związałam w wysokiego kucyka i wyszłam do Rose.
-No ale się wystroiłaś ,idziesz na podryw.-zaśmiała się Rose.
-Tak oczywiście.-zaśmiałam się.
-Dobra jedziemy ?-powiedziała Rose.
-Tak ja swoim ty swoim autem-powiedziałam
-No okey spotkamy się pod galerią
-Okey.-powiedziałam z uśmiechem na twarzy
Powiedziałam jeszcze ,,pa'' i pojechałam w stronę galeria,nagle zaczął mi dzwonić telefon,jak się okazało był to SMS od mamy
Mama
Emili o 21 masz być w domu jak inni bo ja z tatą mamy wam wszystkim coś do powiedzenia.Kocham mama <3
więc odpisałam :
,,Dobrze będę a odebrałaś ze szkoły Eydena ?"
I zara przyszedł SMS
"Tak o 21 w domu ;*"
Już nie odpisywałam postanowiłam jechać szybciej ponieważ nie miałam za wiele czasu.I za jakieś 5 min. byłam pod galerią gdzie już czekała na mnie Rose.
-To gdzie idziemy najpierw ?-spytałam
-Chodz do kawiarni musimy pogadać-powiedziała Rose
-A coś się stało ?-zapytałam.
-Zara się dowiesz-powiedziała i wystawiła język.
-No okey.
Przez całą drogę do kawiarni nic do siebie nie mówiłyśmy,widać było ,że coś ją gryzło i coś mi mówiło ,że to nic dobrego.A jej już nie mogłam stracić była moim jedyną przyjaciółką bo Dylan i Lili wyjechały.Po 5 minutach doszłyśmy do kawiarni i poszłyśmy usiąść przy jednym ze stolików.
-No więc co miałaś mi do powiedzenia ?-zapytałam
-No więc.....................................(chwila ciszy) wyjeżdżam.-oznajmiła stanowczo.
-Jak to gdzie ,kiedy,czemu-powiedziałam zasmucona
-Do Los Angeles za 2 dni ,i jadę tam tylko z tego powodu ponieważ moi rodzice dostali znacznie lepszą prace niż mają tu.
-No to mnie dobiłaś,wiedziałam ,że coś takiego się kiedyś stanie ale nie wiedziałam ,że aż tak szybko-powiedziałam z łzą w oku.
-Nie płacz jeszcze mamy 2 dni razem do spędzenia.-oznajmiła
-No właśnie tylko 2 dni.
-Chcesz u mnie spać,będziemy mięc babski wieczór ? -uśmiechnęła się szeroko
-A może lepiej u mnie ,bo rano mam odwieść Sophi z Eydenem na zakończenie roku szkolnego.
-Sophi dopiero jutro mam zakończenie roku szkolnego ?-zapytała zdziwiona.
-Nie ,Eyden ale Sophi idzie z nim na zakończenie bo ja go dziś odwiozłam-uśmiechnęłam się cwaniacko.
-Aha no to dobra, chodz pochodzimy z pół godziny po sklepach, bo tyle właśnie nam czasu zostało ,a później pojedziemy do mnie po rzeczy i do ciebie do domu.-powiedziała ucieszona.
No okey.-uśmiechnęłam się i wstałam z krzesła.
Najpierw poszłyśmy poszukać sobie jakiś nowych piżam.
Jak zobaczyłyśmy na godzinę miałyśmy jeszcze 10 minut więc ja postanowiłam kupić sobie buty tak jak Rose.Więc poszłyśmy do sklepu z butami ja wybrałam sobie takie :
A Rose kupiła sobie takie:
Gdy skończyłyśmy zakupy pojechałyśmy swoimi samochodami pod Rose.Jak dojechałyśmy Rose wysiadła a ja na nią czekałam w swoim samochodzie.Jak Rose poszła napisałam do mamy
SMS do "Mama"
-"Mamo Rose może u nas spać :) ?"
SMS od ''Mama"
-"Tak ,jeśli jej rodzice pozwolą jak najbardziej,i już powoli jedz po za nie długo tata z pracy przyjedzie i coś wam ogłosimy ,powinnaś się cieszyć :D"
SMS do "Mama "
- "Też cię kocham ;*"
Jak do mamy napisałam nie dostałam odpowiedzi więc czekałam aż wyjdzie Rose.Minęły może dwie minuty i już była koło mojego auta.
-Mogę u ciebie spać.
-To chyba dobrze co?-zapytałam zdziwiona.
-Tak oczywiście ,wzięłam horror ,,Judasz" i komedie ,,Sposób na teściową.-oznajmiła
-No okey popcorn mam ,cole mam i żelki i wg, więc spoko ale nie wiadomo czy nie doczepi się do nas Sophi.
-Damy rade.
-Dobra idz do samochodu i jedziemy.
Rose poszła do swojego samochodu ja do swojego i ruszyłyśmy.Jechałyśmy może z 6 minut i byłyśmy na miejscu, wypakowałyśmy nasze dzisiejsze zakupy i ruszyłyśmy w stronę drzwi,otworzyłam je z trudem ,ponieważ miałam tyle zakupów ,że nie mogłam się ruszyć, ale jakoś dałam rade, weszłam do domu ściągnęłam buty tak jak i Rose ,i poszłyśmy na górę z tym wszystkim.Zaniosłyśmy te wszystkie siatki do mnie do garderoby, i zaszłyśmy na dół na kolacje.Tam byli już wszyscy oprócz taty, ale było już słychać jak wjeżdża na podjazd.Mama kazała wszystkim usiąść na fotelu ,kanapie i gdzie kto chciał, i czekaliśmy aż tata wejdzie i, wkońcu się doczekaliśmy.Tata wszedł uśmiechnięty jak zawsze.I w końcu ten moment stanęli przed nami i zaczeli mówić razem
-No więc ,długo zastanawialiśmy się nad tą decyzją i się zdecydowaliśmy ,Wyjeżdżamy.
-Jak to?-zapytałam zdenerwowana
-Tak wyjeżdżamy ponieważ dostaliśmy znacznie i to znacznie lepszą prace w Los Angeles.
-Naprawdę przecież tam wyjechała :Lili,Dylan no i za 2 dni Rose :D .
-Tak wiemy dla tego wybraliśmy Los Angeles a nie Atlantę.
-Dzięki,dzięki,dzięki-powiedziałam ,że mało bym nie pękła
-A w nagrodę za to ,że musisz jechać z nami jak pojedziemy do L.A i się zagnieździmy będziesz mogła mięć jaki zwierze byś chciała?
-Pieska chcę pieska.
-A ja coś dostane ,że muszę zostawać koleżanki ?-wtrąciła się Sophi.
-Sophi u ciebie rybka nie przeżyła 2 dni a ty chcesz coś bardziej odpowiedzialnego ?
-Tak .oznajmiła.
-Nie nie dostaniesz koniec tematu.
-Dobrze mama przysądziła zapiekankę warzywną ,waszą ulubioną ,idźcie do jadalni jest już wszystko przygotowane zajmijcie tylko miejsca,powiedział tata i poszedł do kuchni do mamy.
-Ale fajnie będziemy mieszkać razem w L.A. tera będziemy w komplecie czyli tu,ja,Dylan,Lili.-oznajmiła szczęśliwa
-Tak później zadzwonię do Lili a ty do Dylan i powiemy im o tym .
-No spoko ale chodz jeść twoja mama tą zapiekankę robi taką dobrą ,mm niebo w gębie <3
-Ta jasne :P
-Jak uważasz dla mnie tak jest :*
-Dobra chodz jeść bo mama z tatą już idą-oznajmiłam patrząc na nią
Rodzice przyszli i wszyscy zaczeli jeść zapiekankę.Gdy ja zjadłam poszłam zanieść ją do zmywarki,powiedziałam tylko Rose ,że idę się wykąpać ,umyć zęby i przebrać się w moją nową piżąmke,Rose tylko pokiwała głową i jadła dalej.Poszłam do garderoby i wyciągnęłam nową piżamę z Ciasteczko wym Potworem i czystą bieliznę.Weszłam do łazienki, rzeczy które wzięłam ze sobą położyłam na szafce ,sciągłam z siebie ubrania i weszłam do wanny gdzie byłą pełna wody.Nalałam na gąbkę płyn orzechowy i się obmyłam, a włosy umyłam szamponem czekoladowym.Jeszcze siedziałam w wanie zanim woda się ochłodzi.Powoli robiła się zimniejsza więc wyszłam włosy spłukałam ciepłą wodą jak i ciało,gdy już to zrobiłam wyszłam z wanny i wytarłam ciało ręcznikiem gdy byłam sucha założyłam na siebie bieliznę a później piżamę włosy rozczesałam i zawinałam w ręcznik ,by nie kapało mi z nich.Gdy skończyłam robić wszystkie te czynności spojrzałam na zegarek, była dopiero 21:35 a na oglądanie filmów nie miałam ochoty więc postanowiłam zrobić sobie maseczkę.Poszłam do kuchni wyciągnęłam wszystkie potrzebne rzeczy i wzięłam się do roboty.Gdy przyszykowałam maseczke nałożyłam ją sobie na twarz.Trzymałam ją 30 minut ,więc "zdjęłam ją " i wyrzuciłam resztki.Moja twarz była gładka,czyli dobrze.Powiedziałam Rose ,że jestem zmęczona, i idę spać a jeśli chcę niech obejrzy sobie film z Sophi ,więc ja poszłam do swojego pokoju i się położyłam ,zasnęłam dosłownie w 2 minuty.
_____________________________________________________________________________________________
I jak się podoba 2 rozdział ? Więc jutro napisze 2 albo 1 nie jestem pewna.
I proszę KOMENTUJCIE !!!!!!!!!!!!!! Do jutra Kocham Was <3 :*
Rozdział 1
Dziś obudziłam się o 7:00 ,wstałam z łóżka i poszłam do łazienki.Poszłam wziąść prysznic,zdjęłam z siebie piżamę,i weszłam pod prysznic.Nałożyłam na gąbkę płynu arbuzowego i zaczęłam myć nim ciało,gdy skończyłam umyłam włosy szamponem malinowym.Gdy skończyłam włączyłam ciepłą wodę i spłukałam z siebie piane jak i z włosów.Gdy byłam czysta wyszłam i wytarłam swoje ciało ręcznikiem,owinęłam swoje ciało ręcznikiem i poszłam się ubrać w to:
Gdy się ubrałam zeszłam na dół, do kuchni by zrobić sobie śniadanie.Podeszłam do lodówki i wyciągnęłam mleko , z szafki miseczkę i płatki czekoladowe,nasypałam do miseczki płatki a w tym czasie grzało się mleko.Gdy się zagrzało nalałam mleko do miseczki i poszłam do jadalni,a tam już siedział Eyden. Zaczęłam mówić :
-Hej młody.-powiedziałam uśmiechając się.
-Hej Emili. - powiedział jedząc kanapkę.
- Co ty tak wcześnie wstałeś? - powiedziałam ciekawa.
-No bo mama wczoraj powiedziała ,że mam wcześnie wstać bo jeszcze dziś mam szkołe zapomniałaś ?
-Jak widać tak-Powiedziałam śmiejąc.-Ale ty masz na 9 prawda?
-Tak.-powiedział uśmiechając się.
No to jedz szybko a ja w tym czasie zrobię ci kanapki do szkoły,a picie kupimy po drodze-powiedziałam idąc.
-No dobra ale ja muszę się jeszcze ubrać.-powiedział.
-Tak wiem jak zjesz to pójdziesz się ubrać i spakujesz.-powiedziałam niskim głosem.
-No dobra-powiedział kończąc sok pomarańczowy.
Ja poszłam robić mu kanapki do szkoły.Gdy skończyłam akurat schodził Eyden.
-Jestem gotowy-powiedział dumnie.
-To dobrze masz tu drugie śniadanie,a umyłeś zęby?
-Nie
-To marsz do łazienki-powiedziałam stanowczo .
-A ty umyłaś ? -powiedział cwaniacko.
-Nie ale idę umyć-powiedziałam i wystawiłam język.
-To chodź umyć.
-Dobra już idę.
No i jak powiedziałam tak zrobiłam,poszłam razem z nim umyć zęby.Gdy doszłam do łazienki wyciągnęłam szczoteczkę i nałożyłam miętową paste i szczotkowałam razem z Eydenem.
-Już skończyłem .-powiedział.
-Dobra ja też,idziemy do auta.
Wyszliśmy z łazienki i ruszyliśmy w stronę przedpokoju.Doszliśmy do przedpokoju założyliśmy buty i wyszliśmy przed dom.Ruszyliśmy w stronę auta. Eyden zaczął.
-Domu nie zamykasz ?
-A co nikogo w domu nie ma ?
-Nie,rodzice z Sophi pojechali coś załatwić.
-Aha to już zamykam idz już do auta.
Podeszłam do drzwi i je zamknęłam,i poszłam do auta,i usiadłam na miejscu kierowcy i rzuciłam torebkę z telefonem i kluczami od domu portfelem.Ruszyliśmy moim boskim autem <3
-Eyden za chwile będzie sklep co chcesz z niego?-zapytałam
-Picie do szkoły i chrupki.
-Dobra poczekaj tu chwile.
-Okey.
Wyszłam z auta i ruszyłam w kierunku piekarni.
-Dzień dobry-powiedziała starsza pani za ladą.
-Dzień dobry.
-Czy mogę służyć ? -zapytała.
-Poproszę chleb krojony i ciasto czekoladowe.
-Dobrze proszę.
-Dziękuje ,ile płace ?
-11zł i 50gr.
-Proszę i do widzenia .
-Dowidzenia-powiedział kobieta.
Gdy kupiłam to co miałam kupić w piekarni,poszłam do sklepu obok po picie i chrupki Eydenowi.
-Dzień dobry poproszę 2 picia : coca-cole i Wodę smokową małą i chrupki.
-Dobrze proszę
-Dziękuje ile płace ?
-5złi 50 gr
-Proszę i do widzenia.
-Dowidzenia.
Wyszłam ze sklepu i ruszyłam w stronę samochodu.Gdy do niego doszłam wsiadłam na miejsce kierowcy i zamknęłam za sobą drzwi.
-Czemu tak długo?-zapytał zdenerwowany Eyden
-Uspokój się człowieku mamy jeszcze 25 minut.-powiedziałam
-No dobra dobra.
-Jedziemy ?-spytałam
-Tak.
Ruszyłam i do końca drogi nic nikt nie mówiła.Wreszcie dojechaliśmy do szkoły.
-Eyden później ja mam po ciebie przyjechać czy mama?
-Mama :)
-No dobra idz do szkoły.
-A składki na koniec roku są tam chyba dla pani na bukiet i wogulę
-No dobra ,to chodz zapłacę.
-Okey
Wysiadłam z auta i ruszyłam z Eydenem w stronę szkoły.
-Komu mam zapłacić Eyden ?
- Tej pani .-wskazał na szczupłą brunetkę.
-Dobra ty idź do klasy a jak zapłacę.
-No dobra pa . machając mi.
Gdy Eyden poszedł do klasy ja poszłam do tej pani co Eyden mi ją wskazał.
-Dzień dobry czy można zapłacić za składkę na koniec roku ?-powiedziałam
-Tak oczywiście ,proszę za mną-odezwała się kobieta.
Poszłam za kobietą gdzie wskazała.
-No dobrze więc 10 zł.
-Proszę.-powiedziałam do kobiety której dałam pieniądze.
-Dziękuje a jak nazywa się dziecko za które pani płaci ?
-Eyden Parks
-Ah tak Eyden , dobrze dziękuje
-Proszę i do widzenia :)
Gdy zapłaciłam ruszyłam w stronę wyjścia i poszłam do samochodu i ruszyłam w stronę domu.
Gdy jechałam do domu telefon zaczął mi dzwonić,spojrzałam a na wyświetlaczu pokazała się Rose.
![]() |
| Rose Colins- Najlepsza przyjaciółka z New Yorku ponieważ,dwie inne musiały wyjechać do L.A ale niedługo Rose też wyjedzie. |
______________________________________________________________________
No hej jest 1 rozdział i jak się podoba ? Dziś może dodam jeszcze 1.
I prosze komentujcie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kocham Was <3
wtorek, 15 października 2013
Samochody Bohaterów :*
Bohaterowie ;*
![]() |
| Emili Parks- Ma 17 lat , mieszka razem z młodszym rodzeństwem w New York ,ale nie długo to się zmieni. Pozna nowych przyjaciół i swoją prawdziwą miłość.,Jej hobby to jazda konna i skatebord. |
![]() |
| Justin Bieber - Ma 18 lat,jest idelem milionów nastolatek i nie tylko,mieszka w L.A .Lubi się bawić.Ma 2 młodszego rodzeństwa.Szuka miłośći swojego życia jak myślicie czy ją znajdzie ? |
![]() |
| Lily Wiliams- Ma 17 lat.Najlepsza przyjaciółka Emili od dzieciństwa,ale |
![]() |
| Dylan Shenfild - Ma 17 lat.Jest drugą najlepszą przyjaciółką Emili ale nie stety musiała się wyprowadzić do L.A zostawiając Emili i Rose samą |
![]() |
| Nill Anderson-Ma 18 lat.Jest najlepszym przyjacielem Justina , zawsze mają durne pomysły na których źle wychodzą. |
![]() |
| Harry Ewans-Ma 18 lat.Jest drugim nejlepszym przyjacielem Justina.Podoba mu się Dylan ale nie ma odwagi jej o tym powiedzieć. |
![]() |
| Sophi Parks-Ma 15 lat.Jest siostrą Emili ,króre są zazwyczaj zgądne , ale i tak czasami się kłócą . |
![]() |
| Eyden Parks-Ma 7 lat.Jest młodszym bratem Sophi i Emili . |
poniedziałek, 14 października 2013
Informacja
Słuchajcie, w każdą sobote postaram się dodać 1 rozdział, ale nie obiecuje tego.Jutro podejrzewam ,że dodam ,,bohaterowie" ;*
Kocham was <3
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
























