Dalszy ciąg
Obudziłam się dość późno ,była 9:50,wstałam poszłam do garderoby i wyciągnęłam z niej dresy ,które wyglądały tak :
Gdy wzięłam potrzebne rzeczy poszłam do łazienki,ale wciąż myślałam gdzie jest Rose,weszłam pod prysznic i szybko się umyłam. Gdy skończyłam wytarłam się,i założyłam czystą bieliznę ,dresy które wcześniej wybrałam i moje całkiem nowe kapcie które wyglądają tak :
Postanowiłam zjeść śniadanie,po ubraniu kapci.Zeszłam na dół i poszłam w stronę kuchni,na blacie leżała karteczka na której pisało :
"Emili pojechaliśmy do pracy pozałatwiać sprawy z zerwaniem kontraktu , Sophi z Eydenem poszli do KFC,,jak by coś się działo zadzwoń
Kocham mama <3
Po przeczytaniu wiadomości ,zaczęłam robić tost,i nalałam sobię soku pomarańczowego.Po 2 minutach moje tosty były gotowe, więc poszłam z talerzykiem i sokiem do jadalni, i tam spokojnie zjadłam.Po skończeniu jedzenia poszłam dać talerz do zmywarki,później poszłam do siebie do łazienki i umyłam zęby,po skończeniu czynności miałam zadzwonić do Rose.Poszłam po telefon i zobaczyłam ,że mam 1 nie odebrane połączenie od mamy,postanowiłam zadzwonić. Mama po trzecim sygnale odrazu odebrał
-No mamo co chciałaś ?
-Chciałam ci powiedzieć ,że masz się zacząć pakować bo jutro z samego rana dokładnie o 8 wylatujemy.
-No dobra papa.
-Pa pa ja będę za jakieś 30 minut.
-Okey papa.
-Pa
Po zakończeniu rozmowy obrazu zadzwoniłam do Sophi,by powiedzieć jej ,że ma się sprężyć i zacząć się pakować,Sophi za pierwszym razem odebrała.
-No hej ,co chcesz ?-powiedziała
-Mama do mnie dzwoniła,i powiedziała ,że macie jak najszybciej przyjść i się pakować bo jutro o 8 wylatujemy.
-No okey,będziemy za 10 minut.
-Dobra papa :*.
-Papa
Kiedy skończyłam rozmowę z Sophi ,odrazu poszłam do garderoby bu wziąśc moje wszystkie i to wszystkie walizki i zaczełam się pakować,zostawiłam sobie tylko czystą bielizne i strój na jutro,a za chwile przyszła Sophi z Eydenem.Za jakieś 5 minut przyjechała mama.
-Emili zpakowana ?-zapytała mama
-Tak ,aż 5 minut temu byłam gotowa.-zaśmiałam się.
-A ty Sophi ?
-Nie ,bo przed chwilą przyszłam z Eydenem.
-No więc marsz się pakować na jutro macie być gotowi,a jak nie będziecie wstawać o 5 rano i się pakować.
-No to ja lepiej idę się pakować-powiedziała Sophi równo z Eydenem.
-To idźcie.
-Też cię kocham mamo <3-powiedziała Sophi
Gdy Sophi z Eydenem poszli się pakować,spojrzałam na zegarek i była 20 więc postanowiłam się umyć i położyć spać ,bo jutro o 6:50 mam wstać.Czyli odrazu poszłam do swojego pokoju po piżamę i czystą bieliznę.Poszłam do łazienki rozebrałam się i poszłam pod prysznic,umyłam się i gdy skończyłam wytarłam się później ubrałam.Poszłam na dół by zrobić sobie kolacje.Zeszłam na dół i zobaczyłam mamę stojącą w kuchni która robiła gofry.
Hej Emili ty już umyta i przebrana w piżamę?-mama zapytała zdziwiona
-Tak bo rano muszę wstać:umyć się,ubrać i wogulę.
-Oczywiście ,dobra masz tu talerz i iść jeść.
-Dobra idę
-To idź
Poszłam do jadalni i zjadłam ze smakiem.Kiedy skończyłam poszłam odnieść talerz do kuchni i szłam umyć zęby ale Sophi mi przeszkodziłam.
-Emili widziałaś moje szpilki.
-Nie,a czemu się pytasz?
-Bo nie moge ich znaleść
-Daj spokuj kupisz se nowe
-Może i masz racje
-Dobra ja idę spać.
-To dobranoc :*
-Dobranoc <3
Ruszyłam w stronę łazienki,,jak tam doszłam umyłam zęby i poszłam do pokoju gdzię ustawiłam budzik na 6:49,zaraz po tym przyszedł Eyden.
-Emili mogę spać z tobą?
-Tak ale co się stało?
-No bo poszliśmy do kina na jakiś horror z Sophi koleżankami zamiast do KFC.
-Dobra to chodz ,a z Sophi porozmawiamy jutro.
-Dobra
Zasnęliśmy przytuleni do siebie w szybkim tempie.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz